poniedziałek, 16 lipca 2018

Luis García


Notki których bohaterami są obecni lub byli zawodnicy Barcelony zawsze są przeze mnie pisane z podwójnym entuzjazmem, a dziś jedna z nich, gdyż na powyższym zdjęciu podpisał się wychowanek "Dumy Katalonii" - Luis Garcia!

Camp Nou jednak nie zawojował, a koszulkę pierwszego zespołu zakładał 25 razy zdobywając 4 bramki. Następnie przyszły wypożyczenia min. do takich klubów jak Real Valladolid czy też Atletico Madryt, aż w końcu w 2004 roku Hiszpan został zawodnikiem Liverpoolu. To właśnie w barwach "The Reds" wzniósł puchar za zwycięstwo w Lidze Mistrzów po pamiętnym finale z Milanem.

Po trzyletniej przygodzie w "mieście Beatlesów" występował min. w Atletico Madryt, Racingu Santander, Panathinaikosie i w kilku mniejszych klubach.
Dla reprezentacji Hiszpanii rozegrał 20 spotkań w których zdobył 4 bramki.

Autograf złożony jest markerem na matowym zdjęciu standardowych wymiarów i pochodzi z wymiany.

sobota, 14 lipca 2018

Bruk-Bet Termalica Nieciecza i relacja z wyjazdu

 Jacek Zieliński

 Jacek Zieliński

 Jacek Zieliński

Waldemar Piątek

 Waldemar Piątek

 Waldemar Piątek

 Michał Leżoń

 Martin Miković

 Roman Gergel

 Mateusz Kupczak

 Samuel Stefanik

 Piotr Nowak

 Rafał Grzelak

 Rafał Grzelak

 Rafał Grzelak

 Rafał Grzelak

 Rafał Grzelak

 Rafał Grzelak

 Vlastimir Jovanović

 Vlastimir Jovanović

Vlastimir Jovanović

 Vlastimir Jovanović

 Vitalijs Maksimenko

 Vitalijs Maksimenko

 David Guba

David Guba

8. maja wybrałem się do mekki polskiego futbolu, jakim bez wątpienia jest Nieciecza. Nie był to oczywiście przypadek, gdyż na tamtejszym "Estadio" rozgrywane było polskie "El Clasico", gdzie Bruk-Bet Termalica Nieciecza mierzyła się z Sandecją Nowy Sącz. Mecz o tyle ważny, że jak powiedziałby Franek Smuda: "Oba zespoły walczyły o spadek."

Od razu po pracy wsiadłem do samochodu ustawiając nawigację na Tarnów, a tak całkiem poważnie na spotkanie to postanowiłem się wybrać dlatego, że Termalice groził po prostu spadek, a gdyby ten stał się faktem, to marne szanse były na to aby w zespole został Jan Mucha. To właśnie on dał mi swego czasu w Mielcu na obozie swoje rękawice (przeczytacie o tym -----> tutaj), a po ich wypraniu bardzo zależało mi na ich podpisaniu, a mecz z Sandecją był jedną z ostatnich okazji, aby osiągnąć ten właśnie cel. Oczywiście do Niecieczy zabrałem również kilka fotek do podpisania.


Po dotarciu na miejsce moim oczom po raz kolejny okazał się stadion otoczony pięknymi widokami jakimi są pola kukurydzy. Mnie martwiła jednak pogoda, gdyż chmury nie były zaciekawe, a jak wiadomo zbieranie autografów w deszczu nie jest możliwe, no chyba że chcemy aby każdy podpis był rozmazany.

Po kupnie biletu udałem się więc pod bramę przez którą wchodzą zawodnicy i nie pozostało mi nic innego jak tylko czekać. Nie musiałem tego robić zbyt długo, gdyż już po chwili zaczęli pojawiać się pierwsi zawodnicy. Niestety Janek Mucha umknął mojej uwadze, a jako, że początek meczu był coraz bliżej postanowiłem spróbować swoich sił ponownie po końcowym gwizdku.


Zanim jednak Szymon Marciniak dał znak do rozpoczęcia gry kibice poproszeni zostali o powstanie, ponieważ odegrany został...hymn Termaliki... Przepraszam, ale nie wstałem, gdyż piłem Pepsi. Mogła to też być Coca-Cola, ale nie wiem co nalała mi Pani w okienku. Wiem jednak, że była całkiem ładna, no ale wiadomo - cytując pewną piosenkę - "na swojskiej śmietanie chowane!"

Mecz rozpoczął się od szybkiej bramki Bartka Śpiączki już w 7. minucie, lecz w 78. wyrównała Sandecja, a dokładniej Maciej Małkowski. Niestety tej drugiej bramki nie widziałem, gdyż całą drugą połowę przesiedziałem w aucie, gdyż w przerwie meczu nad stolicą polskiego futbolu przeszła chmura bardzo bogata w deszcz, a jako że trybuna jest zupełnie niezadaszona, byłem zmuszony opuścić stadion, gdyż niestety wody było nieco więcej niż u księdza na kropidle.


Całe szczęście po zakończeniu spotkania ulewa ustała, lecz nie całkowicie, więc zbieranie grafów na fotkach musiałem odpuścić. Teraz czekałem już tylko na Janka Muchę, który w końcu pojawił się na horyzoncie, a ja z wielką satysfakcją mogłem poprosić o podpis na rękawicach, co oczywiście nie było dla byłego bramkarza min. Legii Warszawa i Evertonu problemem.



Jak widzicie powyżej cel został w pełni zrealizowany, lecz ja nie udałem się jeszcze w drogę powrotną do domu, gdyż po raz pierwszy miałem okazję zebrać podpisy od Szymona Marciniaka. Niestety po około trzech godzinach czekania nie doczekałem się, a personel powiedział mi nawet, że niewykluczone iż sędziowie zostaną na stadionie na noc. Rozczarowanie było tym większe iż ponownie zaczęło lać, a ja cały mokry i bez podpisów najlepszego polskiego sędziego musiałem udać się w drogę powrotną do Mielca. Pocieszałem się jednak tym, że główny cel został osiągnięty i rękawice są podpisane!

Koniec końców z ligi spadła i Termalika i Sandecja, co powoduje, że zbieranie Ekstrakalsy w przyszłym sezonie nie będzie już dla mnie tak łatwe, gdyż najbliżej będę miał do Kielc, czyli ponad 100 km od Mielca. To oczywiście nie jest dużo, lecz ponad połowa tego co miałem do Niecieczy. 
Do ostatniej kolejki wierzyłem, że Termalika się utrzyma i nie będę ukrywał, że chodziło mi właśnie o możliwość zbierania podpisów. Kibice z Niecieczy cele mięli jednak chyba inne, o czym może świadczyć ten jakże motywujący plakat na ostatni wyjazd w sezonie do Gliwic, gdzie miało rozstrzygnąć się wszystko, i się rozstrzygnęło. Termalika z hukiem spadła do 1. ligi.


Zapraszam Was do zakładki wymiana, gdzie znajdziecie sporo grafów od piłkarzy naszej polskiej Ekstrakalsy i nie tylko.

czwartek, 12 lipca 2018

Maria Höfl-Riesch


Piłka nożna, piłka ręczna, siatkówka i kilka innych. Autografy sportowców z tych właśnie dyscyplin najczęściej goszczą na blogach związanych z naszym hobby, w tym na moim. Niezmiernie ciszę się jednak kiedy mam okazję przełamać tę monotonię, co czynię właśnie dziś prezentując Wam autograf nie byle kogo.

Maria Hofl-Riesch - bo o niej tutaj mowa - jest żywą legendą narciarstwa alpejskiego. Niemka zdobyła min. trzy złote medale na Igrzyskach Olimpijskich oraz srebro. Dwukrotnie zostawała Mistrzynią Świata i czterokrotnie na jej szyi zawisł brązowy medal. W Pucharze Świata zdobyła Kryształową Kulę, cztery razy była druga i trzy razy trzecia. Do tego dołożyła pięć małych Kryształowych Kul nie licząc już drugich i trzecich miejsc.

Jak sami więc widzicie powyższy graf jest od wybitnej sportsmenki, która podpis złożyła markerem na oficjalnej karcie Milka.

wtorek, 10 lipca 2018

Karl-Heinz Rummenigge


Dziś autograf wyjątkowy, gdyż jego autorem jest dwukrotny zdobywca Złotej Piłki - Karl-Heinz Rummenigge!

Przez lata uznawany był za jednego z najlepszych napastników świata, a większą część swojej kariery spędził w Bayernie Monachium, gdzie rozegrał 310 spotkań, w których zdobył 162 bramki i min. dwukrotnie wygrywał Ligę Mistrzów.

W reprezentacji RFN wystąpił w 95 spotkaniach, trafiając do siatki rywali 45 razy. Dwukrotnie zostawał Wicemistrzem Świata oraz raz Mistrzem Europy.

Już niejednokrotnie pisałem, że autografy zawodników, którzy zakończyli swoje kariery cenię sobie podwójnie, a jeśli mówimy o legendzie światowej piłki, to radość jest nie do opisania - tak jak w tym przypadku.

Autograf złożony jest markerem na matowym zdjęciu standardowych wymiarów i pochodzi z wymiany.

niedziela, 8 lipca 2018

Zlatko Horvat


Dziś autograf od szczypiornisty, który przez całą swoją karierę związany jest z jednym klubem, a nawet w piłce ręcznej zjawisko to jest bardzo rzadkie. Klubem, który może pochwalić się tak lojalnym zawodnikiem jest - RK Zabreb, a mowa oczywiście o Zlatko Horvacie występującym na prawym skrzydle.

Kraje położone na Bałkanach są istną maszynką do "produkcji" znakomitych piłkarzy ręcznych, o czym możemy się przekonać wertując składy najlepszych zespołów na świecie i nie tylko. Jedną z wiodących nacji w tejże dyscyplinie sportu jest oczywiście Chorwacja, choć Zlatko na wielkich imprezach miał nieco pecha, gdyż nigdy nie zdobył złota. Zostawał on jednak brązowym medalistom Igrzysk Olimpijskich, Wicemistrzem Świata i brązowym medalistom. Z Mistrzostw Europy przywiózł zaś trzy medale, srebrny i dwa brązowe.

Autograf złożony jest markerem na matowym zdjęciu standardowych wymiarów i pochodzi z wymiany.