sobota, 11 sierpnia 2018

Drutex-Bytovia Bytów

 Andrzej Witan

 Fran Gonzalez

 Fran Gonzalez

Rafał Wójcik

Druga najlepsza liga świata, czyli Fortuna 1. liga (miejsce lidera w światowych rankingach niezmiennie zajmuje Ekstrakalsa) rozpoczęła właśnie nowy sezon, w związku z czym, dziś prezentuję Wam ostatnie autografy jakie zebrałem podczas poprzednich rozgrywek.

Bohaterami notki są piłkarze Drutex-Bytovii Bytów: Andrzej Witan - były bramkarz min. Zawiszy Bydgoszcz oraz Termaliki, Rafał Wójcik - był zawodnik min. Korony i Wisły Kraków, a obecnie trener.
Bardzo ciekawym CV może się również pochwalić Fran Gonzalez, który grał w juniorskich zespołach Realu Madryt, a następnie zakładał koszulki min. Almerii, Deportico La Coruna, Realu Zaragoza, Cordoby oraz Herculesu.

Bytovia co roku może pochwalić się bardzo ciekawym składem, o czym możecie przekonać się czytając moją poprzednią notkę o tej drużynie -----> tutaj.
Niestety nie przekłada się to jednak na wyniki, a na domiar złego od tego sezonu ze sponsorowania klubu wycofała się firma Drutex.

Zapraszam do zakładki wymiana, gdzie znajdziecie sporo grafów z 1. ligi i nie tylko.

czwartek, 9 sierpnia 2018

David Albelda


Dziś autograf od zawodnika, którego większość z Was na pewno kojarzy. David Albelda - bo o nim tutaj mowa - jest wychowankiem i legendą Valencii. Dla "Nietoperzy rozegrał 463 spotkania w których zdobył osiem bramek.

51-krotny reprezentant Hiszpanii ma się również czym pochwalić jeśli chodzi o trofea, gdyż dwukrotnie zostawał Mistrzem Hiszpanii, wygrywał Puchar Hiszpanii, Superpuchar Hiszpanii, Puchar UEFA, Superpuchar Europy oraz dwukrotnie wystąpił w finale Ligi Mistrzów. Tej jednak nie udało mu się zdobyć.

Autograf złożony jest czarnym markerem na matowym zdjęciu standardowych wymiarów i pochodzi z wymiany. 

wtorek, 7 sierpnia 2018

Wojciech Fortuna


Dziś wyjątkowy autograf, gdyż jego autorem jest żywa legenda polskiego sportu - Wojciech Fortuna!

Igrzyska Olimpijskie rozgrywane w Sapporo 1972 roku już zawsze kojarzyć nam się będą z Panem Wojtkiem, który dokonał historycznego wyczynu na legendarnej Okurayamie, gdzie został Mistrzem Olimpijskim. Osiągnięcie to automatycznie dawało mu również tytuł Mistrza Świata, lecz chyba nic nie smakuje tak dobrze jak olimpijskie złoto.

Przez lata emocjonowaliśmy się sukcesami Adama Małysza, a dziś z równie wielkim zapałem ściskamy kciuki za Kamila Stocha i innych naszych skoczków. Podczas każdego sukcesu naszych reprezentantów przytaczany jest sukces Fortuny, gdyż nie ma wątpliwości, że to on był tym PIERWSZYM. Cały czas w głowie mam komentarza Włodzimierza Szaranowicza komentującego "złoty" skok Kamila Stocha ze skoczni normalnej na Igrzyskach w Soczi: "Niech leci daleeekoo....i wyląduje! I tak zrobił! I jest złoto! Fortuna 72' i teraz..."

Nie będę ukrywał, że o tym podpisie marzyłem od dawna i niezmiernie cieszę się, że ten podpis trafił w moje ręce. Wiem, że słowa te piszę często, lecz powyższy podpis zdecydowanie znajdzie specjalne miejsce w mojej kolekcji.

niedziela, 5 sierpnia 2018

Cracovia Kraków

 Michał Probierz

 Michał Probierz

 Michał Probierz

 Michał Probierz

 Michał Probierz

 Maciej Palczewski

 Grzegorz Kurdziel

 Michal Pesković

 Michal Pesković

 Michal Pesković

 Adam Wilk

 Adam Wilk

 Krzysztof Piątek

 Krzysztof Piątek

 Krzysztof Piątek

 Krzysztof Piątek

 Nicolai Brock-Madsen

 Nicolai Brock-Madsen

 Nicolai Brock-Madsen

 Nicolai Brock-Madsen

 Nicolai Brock-Madsen

 Sergei Zenjov

 Sergei Zenjov

 Sergei Zenjov

 Oleksii Dytiatiev

 Oleksii Dytiatiev

 Oleksii Dytiatiev

 Michał Helik

 Michał Helik

 Miroslav Covilo

 Miroslav Covilo

 Kamil Pestka

 Kamil Pestka

Antonini Culina

 Antonini Culina

 Niko Datković

 Niko Datković

 Milan Dimun

 Milan Dimun

 Diego Ferraresso

 Diego Ferraresso

 Javi Hernandez

 Javi Hernandez

 Michal Siplak

 Michal Siplak

 Sylwester Lusiusz

Daniel Pik

Ostatnio opisywałem Wam zbieranie Sandecji Nowy Sącz, która z przymusu swój przedostatni mecz w Ekstraklasie z Cracovią musiała rozegrać w Mielcu. Przeczytacie o tym klikając -----> tutaj.
Obiecałem Wam wtedy, że już niedługo opis "polowania" właśnie na zawodników z Krakowa, więc czas słowa dotrzymać.

Największym problemem było dla mnie ustalenie, czy Cracovia będzie spała w Mielcu, czy może na mecz przyjadą prosto z Krakowa. Widząc wieczorne zdjęcia z treningu na ich stadionie uznałem, że na pewno sztab "pasów" wybrał wariant drugi. W godzinach wieczornych ukazał się jednak artykuł na stronie Cracovii, gdzie napisane było: "Po treningu zawodnicy wyruszyli do Mielca...". 

Z samego rana objeździłem więc wszystkie hotele w mieście, i niestety nie przyniosło to wyczekiwanego efektu. Do głowy przyszedł mi jeszcze jeden z hoteli poza Mielcem, lecz tam nie chciało mi się jechać na darmo, więc wolałem to sprawdzić. Z pomocą przyszedł niezawodny Instagram, na którym po prostu prześledziłem InstaStory większości zawodników, i w końcu trafiłem w dziesiątkę. Trzeba było, więc wsiąść w auto i przejechać kilka kilometrów.


Po dojechaniu do celu, moim oczom ukazał się autobus, który utwierdził mnie w przekonaniu, że jestem we właściwym miejscu. Co prawda kiedyś już zbierałem tutaj Termalike, lecz było to przed hotelem, więc nie wiedziałem, czy czekanie na zawodników w środku będzie możliwe. Jak zawsze w takich przypadkach podszedłem do recepcji i poinformowałem o swoich zamiarach. Dwie Panie popatrzył na siebie, jedna zaczęła kręcić nosem, lecz druga odpowiedziała OK, więc usiadłem na wygodnej, skórzanej kanapie.

Nie czekałem zbyt długo, i z windy wyszedł pierwszy z zawodników. Potem był już efekt domina, lecz piłkarze najpierw szli do autobusu zostawić torby, a następnie wracali na odprawę, by na koniec po raz kolejny wsiąść do autobusu, więc szans na podpisanie zdjęć było sporo. Najbardziej zależało mi rzecz jasna na grafach Michała Probierza i przede wszystkim Krzyśka Piątka, o którego odejściu za granicę mówiło się już coraz głośniej.
Plan udało się wykonać, a i wspólne fotki stały się faktem. Niestety do pełni szczęścia zabrakło mi 3-4 zawodników, w związku z czym po meczu udałem się pod autokar.


Pod główną bramą parkingu stało wielu chętnych, którzy jednak zniechęcali się słowami ochrony o braku możliwości wejścia pod autokar. Ja jednak wiedziałem, że za jakieś 20 minut. gdy tylko pod stadionem się przerzedzi, ochroniarze po prostu spakują się i pojadą do domu, więc pozostało tylko cierpliwie czekać. 
Tak jak przypuszczałem, po kilkunastu minutach znalazłem się pod autobusem i dokończyłem podpisywanie fotek.

Zapraszam Was do zakładki wymiana -----> tutaj.
Wspólne zdjęcia z zawodnikami zobaczycie klikając-----> tutaj.